Fate Core: Welcome to Hel- sesja 2 “Napad na apteki”

Kolejna sesja Fate Core za nami. Coraz pewniej czujemy się nie tylko w settingu, ale też sprawniej operujemy aspektami i sztuczkami. Zapraszam na zwięzły raport z sesji, gdzie bohaterowie zmierzą się z nietypowym problemem mieszkańców Helu, Alexei poprowadzi akcję z dźwigu w czasie ulewy, a Vegana zostanie złomiarzem.

Więcej o Fate Core przeczytacie TUTAJ.

Scena 1 “Nie mamy czasu do stracenia”

Sceną otwierającą ponownie była odprawa w biurze agencji. Sierżant Hutnicki poinformował swoich podwładnych, że włamanie do apteki, które widzieli poprzedniego dnia (na pierwszej sesji) nie było odosobnionym incydentem. Okazuje się, że każda apteka na Helu została zaatakowana, a w tak zamkniętej społeczności apteki są na wagę złota.

Z 6 lokacji tylko jedna została ochroniona przez jej właściciela. Pomijając tę, w której BG byli w momencie zajścia, agencja musi zbadać 4 apteki. Poprosiłem zatem, aby wybrali do taką, do której chcą się udać. Pozostałymi miały się zająć inne oddziały. Briefing został jednak przerwany przez córkę sierżanta, panią doktor z helskiego szpitala, która wpadła do biura. Przełożony bohaterów oznajmił im, że to pilna sprawa rodzinna i wyszedł z lekarką.

Oczywiście tutaj zadziałał erpegowy klasyk i gracze z 4 możliwych wybrali opcję nr 5. Stwierdzili, że pojadą do obronionej apteki podpytać, kto ją zaatakował. Nie był to jednak problem, gdyż w Fate z kilku aspektów, które są w grze łatwo budować nowe, niespodziewane sceny.

Scena 2 “Ja tylko po receptę”

Zajeżdżając do jedynej działającej apteki, dodatkowo umiejscowionej w dzielnicy portowej, BG spostrzegli gigantyczną kolejkę. Kilku policjantów ledwo dawało sobie radę pilnować wejścia do lokalu. Ukradkowy błysk odznaki pozwolił jednak wejść graczom do środka i porozmawiać z farmaceutą. Mężczyzna był jednak mocno zabiegany, więc Vegana wskoczył za ladę i pomógł mu wydawać leki. To był chyba pierwszy raz, kiedy tak dobrze użyliśmy mechaniki tworzenia przewagi. Dodatkowo Grzegorz, korzystając ze swoich detektywistycznych zdolności, odkrył, że sprzedawca ma nieco sadystyczne zapędy, na co wskazywała ilość dziur po kulach w podłodze. Ewidentnie strzelał w leżące tam zwłoki napastnika.

Dowiedzieli się, że wszystko zostało dokładnie wysprzątane, a szmaty brudne od krwi wyrzucił do kontenera. Nie czekając na nic wybiegli na zewnątrz, aby w ulewie taplać się w śmieciach. Na planach się jednak skończyło, gdyż przeszkodził im jakiś miejscowy, który zaczął ich wyzywać (tutaj powstał mały konflikt psychiczny, który jednak szedł strasznie opornie i w końcu gracze znokautowali przeciwnika fizycznie). Po tej wątpliwej jakości przepychance udali się do wybranej przez siebie apteki.

Scena 3 “W aptece”

Wybrana przez graczy apteka znajdowała się w centrum Helu. Od policjanta pilnującego wejścia dowiedzieli się, że w środku były dwie farmaceutki. Jedna została zastrzelona, a druga umarła na zawał.

Krótkie poszukiwania zaprowadziły BG na zaplecze, gdzie znaleźli ślady krwi. Wiedzieli, że zastrzelona farmaceutka zginęła niedaleko wejścia, więc zapaliła im się lampka, że krew może należeć do napastnika. Ostrożnie ją zdrapali ze ściany i zapakowali, aby wkrótce oddać ją do laboratorium.

Dodatkowo Alexei dopatrzył jeden karton, który wyglądał na nienaruszony. W środku był cały wypełniony prezerwatywami, towarem deficytowym na Helu (w końcu nic tak nie chroni przed Epidemią jak kawałek gumy). Zapakował go zatem do bagażnika i ruszyli w drogę do agencji.

Scena 4 “Gadające pudełko”

W czasie jazdy, do agentów zaczęły dochodzić dziwne szumy z bagażnika. Okazało się, że szumi pudło, które wcześniej Alexei znalazł w aptece. Gdzieś pomiędzy prezerwatywami leżała krótkofalówka. Aktualnie spomiędzy szumów trudno było im wychwycić jakieś konkretne słowa, więc zaczęli przemierzać Hel w poszukiwaniu źródła sygnału. Ostatecznie, zbliżając się do osiedli robotniczych, wyłapali rozmowę. Dwóch mężczyzn dyskutowało na temat spotkania, na którym zapadnie decyzja co zrobią ze zrabowanym towarem. BG zgrabnie wtrącili się w rozmowę udając, że zapomnieli godziny spotkania. Po chwili już wiedzieli, że wieczorem, w Starej Rafinerii, ma się odbyć tajemnicze spotkanie. Mieli zatem jeszcze trochę czasu, który spożytkowali na przebadanie próbki krwi.

Okazało się, że osoba, do której krew należała nie była chora i na dodatek najprawdopodobniej była mężczyzną. Oznaczałoby to, że na tą aptekę nie napadli zarażeni…

Scena 5 “Stara Rafineria”

Określenie “Stara Rafineria” ewidentnie nawiązuje bardziej do wyglądu, niż faktycznego wieku obiektu. Nigdy nie dokończona, niszczeje od czasu rozpoczęcia kwarantanny. BG swój punkt obserwacyjny wyznaczyli przy wysokim dźwigu, znajdującym się poza ogrodzeniem.

W związku z panującą ulewą Alexei miał niemałe problemy z wdrapaniem się na szczyt, ale w ruch poszedł punkt Fate i jego aspekt “Alkohol prowadził w dziwne miejsca”, przypomniał sobie, że już kiedyś, po niepamiętnej libacji z Grzegorzem, musiał się z tego dźwigu zdrapywać. Ominął zatem zgrabnie brakujący stopień i ruszył w górę kierować akcją.

Grzegorz przycupnął sobie w krzakach obserwując otoczenie i czekając na dobry moment, aby wejść udając jednego z członków bandy. Tymczasem Vegana, wyposażony w wykrywacz metali, pomknął do środka aby zgrywać łowcę skarbów.

Wkrótce do niedokończonej rafinerii zaczęli zjeżdżać się ludzie. W większości byli to młodzi mężczyźni, wiedzeni pokusą łatwego zarobku i smakiem adrenaliny. Gdzieś pomiędzy nich wślizgnął się Grzegorz.

Pierwsza dwójka na miejscu spotkania zastała Veganę, ale ten zgrabnie ich przekonał, że on im nie będzie przeszkadzał i sobie tylko szuka złomu. Nawet nie zauważyli gdy później się wmieszał w tłum.

Na samym końcu przybył Brzydal, szef bandy. Wygłosił płomienną przemowę chwalącą swoich ludzi i wyśmiewającą policję, która o wszystko oskarża zarażonych. Dodał też, że widocznie zarażeni napadli też na jakieś apteki, bo podobno zostały zaatakowane wszystkie, nie tylko te cztery będące ich dziełem.

W pewnym momencie Alexei spostrzegł grupę zarażonych biegnących na miejsce spotkania. Szybko wezwał posiłki, ale tamci zdążyli wedrzeć się do środka. Brzydal pochwycił jednego ze swoich i stojącego najbliżej Veganę i pobiegł ratować skradziony towar.

Grzegorz, ukryty, starał się wymknąć. Ostatecznie jednak z opresji wyciągnął go wezwany przez Rosjanina oddział specjalny.

Vegana wraz z bandziorami “ukradł” policyjny wóz i podstępem nakłonił Brzydala i jego człowieka, aby usiedli na tyłach. Wtedy zablokował drzwi i spokojnie odwiózł ich na komisariat.

Co dalej?

Gracze wiedzą już, że zarażeni napadli na kilka aptek. Oznaczałoby to, że faktycznie zaczynają się organizować. Skąd zarażeni wiedzieli o spotkaniu w Starej Rafinerii? I czy Brzydal ma z tym coś wspólnego? Gdzie podziewa się Felicjan Czarnowski? Dowiemy się na następnej sesji Fate Core!

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.